Niedzielne pogadanki o arcybiskupie Teofilu Matulionisie (Trójca Przenajświętsza)

Archidiecezja Wileńska

1 096

Rozmawiając ze sobą, często się zgadzamy, że jedną z najbardziej niezrozumiałych zasad naszej wiary jest tajemnica Trójcy Przenajświętszej. Rozmawiamy i dyskutujemy o tym, w jaki sposób są powiązani ze sobą Bóg Ojciec, Syn i Duch Święty, jakie są ich wzajemne relacje, i rozchodzimy się jeszcze bardziej niepewni. Brazylijski biblista C. Mesters porównał ludzi, którzy chcą wszystko wyjaśnić i zrozumieć, z osobami niewłaściwie obchodzącymi się z telewizorem. Siadają oni wygodnie, wciskają pilot, czekają jakiś czas, telewizor jednak się nie włącza. Potem sprawdzają, czy baterie w pilocie są dobrze włożone i znów próbują. Mimo wszystko telewizor nie działa. Wówczas z niezadowoleniem odrzucają pilot na stronę i idą się zająć innymi sprawami. Teolog zapewne miał rację, mówiąc, że przede wszystkim telewizor należy podłączyć do źródła prądu.

Tajemnicy Boga nie sposób jest pojąć, jeżeli nie jest On częścią egzystencji człowieka, jeżeli chrześcijanina nie łączą z Bogiem żywe i autentyczne więzy wiary. Proszę zwrócić uwagę, że głęboko i prawdziwie wierzących niewiele obchodzi, jak teoretycznie objaśnić tajemnicę Trójcy Przenajświętszej. Należał do nich również biskup Teofil. Głębia tajemnicy Bożej odsłoniła mu się w realiach codziennego życia: zarówno w więziennej izolatce, kiedy to przez kilka lat nie widział „ani kwiatka, ani źdźbła trawy“, jak i w tym żebraku, który sądził, że oszukał arcybiskupa, chcąc wyprosić u niego pieniądze. Później pasterz mówił: „Widocznie, jest w potrzebie“. Poświęcał on uwagę nawet śledczemu, który nocami musiał zadawać więźniowi ciągle te same pytania. Współczuł, że brakuje mu odpoczynku.

Słowem, jakiś niezmącony spokój otulał Teofila Matulionisa. Istotę jego egzystencji stanowił Bóg, a wszystko inne było błahymi sprawami codzienności, towarzyszącymi ludzkiemu bytowi. Jest oczywiste, że arcybiskup doświadczał swojego Boga tak, jak przed wielu laty przedstawił się On Mojżeszowi: „Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność“ (Wj 34, 6).

Może ci się spodobać również